Stopka, polityka prywatności i RODO na stronie firmowej: co musi być, a czego nie trzeba
Stopka na stronie internetowej firmy ma kilka stałych punktów: nazwa firmy albo imię i nazwisko, adres, adres e-mail i NIP. Pod formularzem potrzebna jest jeszcze krótka informacja, kto przetwarza dane ze zgłoszenia, a w stopce link do pełnej polityki prywatności. Pierwszą część opisuje głównie art. 5 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, drugą art. 13 RODO. Poniżej rozpisujemy, co sprawdzić, czego dopisywać nie trzeba i jak przejść przez własną stronę w jeden wieczór, bez prawnika i bez płatnych narzędzi.
Co powinno być w stopce
Art. 5 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną mówi, że usługodawca podaje swoje dane „w sposób wyraźny, jednoznaczny i bezpośrednio dostępny". Po ludzku: nie w trzecim podmenu i nie na obrazku. Stopka jest na każdej podstronie, więc to najprostsze miejsce. Czy konkretnie twoja strona podlega tej ustawie, rozstrzyga prawnik. Dane z art. 5 i tak chcesz mieć na wierzchu: klient szuka ich, zanim wpłaci zaliczkę.
| Co | Skąd to się bierze | Na co uważać |
|---|---|---|
| Nazwa firmy albo imię i nazwisko, razem z adresem | art. 5 ust. 2 pkt 2 | tak samo jak na fakturze; po przeprowadzce popraw od razu |
| Adres e-mail | art. 5 ust. 2 pkt 1 („adresy elektroniczne") | adres, który ktoś czyta, a nie skrzynka sprzed trzech lat |
| NIP | art. 5 ust. 4 odsyła do art. 20 ust. 3 Prawa przedsiębiorców (NIP w ofercie) | obok adresu, bez klikania |
| Zezwolenie i organ, który je wydał | art. 5 ust. 3 | tylko jeśli twoja działalność wymaga zezwolenia |
| Telefon albo WhatsApp | przepis tego nie wymaga | klient szuka najkrótszej drogi do ciebie |
| Link do polityki prywatności i do ustawień cookies | praktyka, nie przepis | w stopce każdej podstrony, nie tylko na głównej |
Dla zawodów regulowanych art. 5 ust. 5 dokłada kolejne dane: samorząd zawodowy, tytuł zawodowy, numer w rejestrze publicznym. Jeśli prowadzisz gabinet albo kancelarię, twoja lista jest dłuższa niż ta tabela. Sklep internetowy to osobna historia i osobny wpis.
Czego nie trzeba dopisywać
KRS, REGON i godziny otwarcia nie występują w art. 5. To nie zakaz: jeśli numer KRS pomaga klientowi sprawdzić firmę, wpisz go. Chodzi tylko o to, żeby nie dokładać do stopki trzydziestu linijek „na wszelki wypadek", bo wtedy gubi się to, co naprawdę ma tam być. Innych przepisów, na przykład dla sklepów, ta tabela nie obejmuje.
Drugi przykład dotyczy klauzul informacyjnych. UODO wyjaśniał 25 kwietnia 2025 r., że w klauzuli trzeba wspomnieć o prawie do złożenia skargi do organu nadzorczego, ale adresu urzędu podawać nie trzeba (art. 13 ust. 2 lit. d RODO). Urząd przeniósł się z ul. Stawki 2 na ul. Stanisława Moniuszki 1A, 00-014 Warszawa, a pocztę ze starego adresu zapowiadał przekierowywać do końca 2025 roku. Jeśli w twojej polityce wciąż stoi „Stawki 2", ten fragment pochodzi sprzed przeprowadzki. Najprościej usunąć adres i zostawić samą informację o prawie do skargi, tak jak podpowiada UODO.
Informacja o RODO przy formularzu
Imię i numer telefonu wpisane w formularz to dane osobowe. Obowiązek poinformowania osoby, co się z nimi dzieje, opisuje art. 13 RODO. Kiedy ktoś pyta o „brak RODO na stronie internetowej", zwykle chodzi o jedno: pod formularzem nie ma żadnej informacji i nie ma dokąd kliknąć. Pełną klauzulę informacyjną RODO na stronie internetowej układa prawnik albo inspektor ochrony danych. My opisujemy układ, bo układ da się sprawdzić samemu.
Działa to tak:
- pod przyciskiem „Wyślij" stoi jedna linijka: kto używa kontaktu, do czego i gdzie jest reszta. Na naszych stronach brzmi tak: „Używamy twojego kontaktu tylko do odpowiedzi na zgłoszenie. Więcej — w polityce prywatności.";
- polityka prywatności ma własny adres i link w stopce każdej podstrony;
- link otwiera się na telefonie jako zwykła strona, bez pobierania pliku.
Czy taka linijka wystarcza w twojej sytuacji, zapytaj prawnika. My w formularzach stosujemy właśnie ten układ: informacja RODO na stronie internetowej to krótka linijka przy przycisku, a klauzula RODO na stronie internetowej w pełnym brzmieniu leży w polityce.
Dobrze widać to na przykładzie realizacji Stropa: strona po polsku dla firmy remontowej z Warszawy. Klient ustawia na kalkulatorze powierzchnię mieszkania i rodzaj remontu (kosmetyczny, kapitalny albo projektowy), zaznacza dodatki, na przykład nową instalację elektryczną czy wyburzenie ścianek, a kwota i termin przeliczają się od razu. Na końcu są dwa pola: imię i kontakt. Zgłoszenie z wyliczeniem trafia na czat zespołu.
Dwa pola, a mimo to dane osobowe. Pod takim przyciskiem miejsce na jedną linijkę i link do polityki zawsze się znajdzie. Warto zaplanować to miejsce przy projekcie, a nie doklejać po wszystkim. Całą realizację Stropa otworzysz i obejrzysz na telefonie.
Cookies: sprawdź, co strona naprawdę robi
Ocena prawna cookies i zgód to osobny temat i znowu robota dla prawnika. Fakty możesz zebrać sam. Otwórz stronę w oknie incognito w Chrome, naciśnij F12, wejdź w zakładkę Application, potem Cookies, i zapisz wszystko, co tam jest, zanim klikniesz cokolwiek w oknie cookies. Licznik odwiedzin, piksel reklamowy, osadzona mapa albo film z zewnętrznego serwisu: każdy z nich może zostawić ślad. Okno cookies ma opisywać to, co strona robi naprawdę, a to wiesz dopiero po takim sprawdzeniu.
Co zrobić dziś
- Otwórz stronę na telefonie i zjedź na sam dół. Bez klikania w menu masz widzieć nazwę firmy, adres, e-mail i NIP. Czegoś brakuje? Dopisz.
- Połóż obok najnowszą fakturę. Nazwa i adres w stopce mają być takie same. Sprawdź też rok przy znaku ©.
- Wyślij przez formularz zgłoszenie do samego siebie. Pod przyciskiem ma być informacja i link do polityki, a link ma otworzyć stronę, nie plik do pobrania.
- Otwórz politykę prywatności i użyj wyszukiwarki na stronie (Ctrl+F albo Cmd+F). Wpisz „Stawki", swój stary adres i nazwę firmy, od której mógł kiedyś powstać twój wzór. Cudza nazwa w twoim dokumencie i stary adres UODO to rzeczy do poprawy.
- Spisz listę cookies z poprzedniej sekcji i pokaż ją prawnikowi razem z całą polityką. Rozmowa z gotową listą jest krótsza.
Jeśli chcesz, zrobimy stronę z formularzem
Formularz projektujemy razem z całą stroną. Landing page kosztuje od od €380 i powstaje w 3–7 dni; strona firmowa to od od €580 i 2–3 tygodnie. Ceny są netto, bez VAT, a niską cenę tłumaczy jedno: doświadczeni specjaliści pracują u nas szybciej dzięki narzędziom AI.
W cenie landing page jest między innymi:
- indywidualny design pod twoją markę, nie szablon, i rozmowa o ofercie przed startem;
- teksty pod klucz, które wysyłamy ci do sprawdzenia;
- osobne układy na telefon i laptop oraz lekkie animacje;
- podstawy SEO, licznik odwiedzin i piksele reklamowe;
- formularz, który wysyła zgłoszenie na WhatsApp lub e-mail albo do twojego CRM;
- publikacja na twojej domenie: domena, hosting i dostępy są zarejestrowane na ciebie, kod również jest twój;
- poprawki bezpłatnie do odbioru i bezpłatna naprawa błędów po uruchomieniu przez 3 miesiące.
Cenę i termin zapisujemy przed startem, płatność jest 50/50, a druga połowa dopiero po odbiorze. Nie jesteśmy kancelarią: treść polityki prywatności warto pokazać prawnikowi. Gdy dokumenty są gotowe, przy uruchomieniu sprawdzamy, czy wszystko się otwiera, także linki. Szczegóły są na stronie Strony WWW i landing page z AI, a ceny rynkowe i to, co jest w cenie, rozpisaliśmy w tekście Ile kosztuje landing page w 2026. Napisz do nas na WhatsApp: odpowiadamy w ciągu godziny w godzinach pracy.
Źródła
- Ustawa z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną, tekst jednolity z ISAP, art. 5, sprawdzono 30.10.2026.
- UODO: Klauzula informacyjna nie musi zawierać adresu siedziby UODO, komunikat z 25.04.2025, sprawdzono 30.10.2026.